Szansa na to, że nie muszę od razu akceptować pierwszej pracy lub mężczyzny, który jest skłonny mnie przyjąć.
Ale pieniądze nie dały mi rodziny.
Po prostu zdjął z nich maskę.
W dniu rozwodu powiedziałam z pustymi rękami
Byłem pijany i dbałem tylko o poczucie własnej wartości.
To nie do końca prawda.
Miałem pieniądze.
Jednak w kolejnych dniach zrozumiałem, że poczucie własnej wartości jest o wiele ważniejsze.
Gdybym je rozdał, nadal leżałbym w koszu, tylko w międzyczasie płaciłbym za komfort całej rodziny.
W pierwszą rocznicę mojego nowego mieszkania jadłem samotnie kolację na balkonie.
Patrzyłem na światła miasta, gdy mama wysłała mi wiadomość:
„Mam nadzieję, że masz już miejsce, w którym czujesz się jak w domu”.
Długo przyglądałem się temu zdaniu.
Potem odpisałem:
„Mam”.
Nie dodałem, że dom nie jest już dla mnie miejscem, w którym mieszkają krewni.
Dom stał się miejscem, w którym nie muszę najpierw udowadniać, że mam pieniądze, żeby zostać.
Gdzie nie ma ceny za pomoc.
Gdzie nie dzielą mi pieniędzy, zanim zdejmę płaszcz.
Gdzie zamykam drzwi od środka.
I cały czas trzymam klucz.