Sama cukinia — wybierz mniejsze lub średnie, duże cukinie wielkości kija baseballowego mają pestki i wodniste wnętrze, a plastry się rozpadają. Pokrój wzdłuż, nie w plastry, chociaż ja robiłam plastry w razie potrzeby i nikt nie narzekał, więc nie pozwól, aby ktokolwiek mówił ci, że jest tylko jeden właściwy sposób. Jajka i mleko — zwykłe mleko, cokolwiek akurat jest w lodówce. Używałam 2% i pełnotłustego, a raz dodałam ostatnią kroplę maślanki, bo tylko taką miałam i szczerze mówiąc, mogłoby być lepiej. Nigdy nie wróciłam i nie porównałam, co trochę mnie wkurza, gdy myślę o tym zbyt długo. Mąka jest po prostu uniwersalna, nic specjalnego. A olej — zawsze używam oliwy z oliwek extra virgin, bo takiej używała moja mama i nigdy nie kwestionowałam tego, choć przyznaję, że moja sąsiadka przysięga na olej roślinny do smażenia, bo ma wyższą temperaturę dymienia i pewnie się myli, ale to stare nawyki.
smażona cukinia